2005.07.09 - Przez Kozią Przełęcz
Na Kozią Przełęcz wybrałem się ze Szwagrem w lipcu 2005 roku. Eva i nasza mała Martusia zostały w domu. Pogoda raczej nie zapowiadała się dobrze; podjęliśmy jednak decyzje o wyprawie. O godzinie 8.00 byliśmy pod stacją kolejki linowej na Kasprowy Wierch i ruszyliśmy przez Skupniów Upłaz do Doliny Gąsienicowej. Po niesamowitym wejściu na Skupniów (w ciągu 1 godziny) odpoczywaliśmy po razie pierwszy. Niebo się przejaśniło i poszliśmy do "Murowańca". W schronisku zjedliśmy śniadanie i podziwialiśmy piękne widoki (widzieliśmy między innymi to, co chcieliśmy zdobyć). Około 10.30 udaliśmy się w kierunku Czarnego Stawu i potem dookoła tafli w stronę Koziej Przełęczy. Warunki stawały się coraz gorsze - skały i kamienie były mokre, a gęsta mgła zakryła wszystko dookoła.
W trakcie przejścia przez Kozią Przełęcz nie zrobiłem żadnej fotki - Wydaje mi się, że w takim miejscu nie należy ich robić; lepiej nie igrać z naprawdę trudnym terenem, łańcuchami i lodem na skałach.
Z Koziej zeszliśmy do Doliny Pięciu Stawów Polskich, widoki były niezwykłe.
Pełna relacja foto z wyprawy poniżej.
Tracki GPS z wyprawy tutaj.
-->> Podróże
-->> Foto
ps: Szczególne podziękowania dla Leszka L. za niesamowite szkło..... ;-)