2008.08.05 - Cypr
Oto kolejna nasza wyprawa wakacyjna - Cypr. Znowu postanowiliśmy dotknąć naszej ulubionej Grecji. Wyspa ta bowiem jest zamieszkała przede wszystkim przez Greków.
Cypr - Wyspa Miłości, miejsce narodzin bogini Afrodyty - tu bowiem wśród pięknych skał wynurzyła się z morskiej piany!
O Cyprze w naszym domu mówiliśmy już od marca - wtedy zapadła decyzja o wyjeździe na tę wyspę. Martula dowiedziała się, że poza Rodos (to pierwsza, bardzo przez nią zapamiętana wakacyjna podróż) są jeszcze inne piękne miejsca na świecie i z lubością zaczęła powtarzać - jedziemy na wyspę Cypr, jedziemy na wyspę Cypr. ;-)
Około 2 w nocy, z wtorku na środę (6 sierpnia 2008 r.) Boeningiem 757-200 ER [EI-IGC], czarterowanym przez linie lotnicze Air Italy Polska dolecieliśmy na lotnisko w Pafos. Stamtąd autobusem do hotelu Aquamare, położonego również w Pafos, szybkie zakwaterowanie, kilka godzin snu i pierwsze śniadanko. A potem już tylko miłe niespodzianki i same przyjemności. Hotel, położony nad samym morzem, oddzielony od złotej plaży pięknym zielonym i bardzo rozkwieconym gajem palmowym. Śniadanko zjedliśmy na patio, podziwiając błękit nieba, soczystą zieleń i lazur morza.
Nasz pobyt w Aquamare postanowiliśmy zacząć od leniuchowania - pływaliśmy w basenach, korzystaliśmy z jacuzzi, kąpaliśmy się i nurkowaliśmy w krystalicznym Morzu Śródziemnym i wylegiwaliśmy na wygodnych leżakach.
Wieczorami spacerowaliśmy lub jeździliśmy lokalnym autobusem do portu w Pafos, zwiedzaliśmy znajdujące się w tym mieście zabytki wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO albo po prostu - kładliśmy się na leżakach z wtuloną w nas Martusią i patrzyliśmy na płynące do portu statki, spadające gwiazdy, słuchaliśmy szumu morza i delikatnych uderzeń wody o skały...
W niedzielny poranek czekała już na nas wypożyczona na kilka dni srebrna Kia Picanto i tak rozpoczęliśmy to, co lubimy najbardziej, czyli zwiedzanie wyspy!
Pierwszego dnia udaliśmy się w góry Throodos. Pierwszy przystanek zrobiliśmy w niezwykle urokliwej wiosce lokalnych malarzy - Lani. Tu udaliśmy się na krótki spacer pięknymi wąskimi uliczkami - podziwialiśmy architekturę i dzieła tutejszych artystów (zakupiliśmy akwarelę przedstawiająca wioskę). Naszym zachwytom nie było końca - okazało się bowiem, że cypryjskie góry są bardzo zielone, z dominującymi gatunkami drzew - sosną czarną, dębem korkowym i chruściną. Góry to ulubione miejsce spędzania wolnego czasu przez Cypryjczyków - za niemalże każdym zakrętem wyłaniały się przed naszymi oczami tablice z napisem *Picnic side*. Niezwykłe miejsce - mieszkańcy siedzą tam całymi rodzinami, za pięknie nakrytymi stołami - jedzą, piją, rozmawiają, tańczą... Najpierw pojechaliśmy do wioski Throodos, stamtąd pod sam szczyt gór - Olympus (1952 m.n.p.m.),
z charakterystycznymi białymi kopułami - radarami. Następnie dojechaliśmy do najsłynniejszego i najbogatszego klasztoru na wyspie - Monastery of Kykkos (tu kupiliśmy najsłynniejszy cypryjski trunek - pyszne słodkie wino Commandaria). Wracając zwiedziliśmy słynącą z pysznych jabłek wioskę Prodromos, następnie górski kurort - Platres, a dzień zakończyliśmy w cudnej wiosce winogrodników - Omodos.
Drugiego dnia wybraliśmy się na półwysep Akamas. Poranek przywitaliśmy w wykutym w skale klasztorze Agios Neofitos, następnie pojechaliśmy na oznaczoną niebieską flagą plażę w zatoce Coral Bay. Po przyjemnej kąpieli w rozfalowanym, cieplutkim morzu, trudnymi drogami półwyspu Akamas dotarliśmy do dzikiej i niezwykle urokliwej Zatoki Lara, która jest miejscem lęgu żółwi morskich. Stamtąd pojechaliśmy do Źródła Afrodyty - słynnego na Wyspie Miłości miejsca, w którym bogini wraz z kochankiem Dionizosem zażywała kąpieli, a wieczorem odwiedziliśmy mały kurorcik Lachti ze ślicznym portem rybackim.
Celem ostatniego dnia podróży był Cypr Północny i stolica wyspy - Nikozja. Po drodze - krótkie przystanki przy Skałach Afrodyty (Petra tou Romiou), w bardzo ładnym mieście Limassol, a potem już Checkpoint Pyla i odprawa graniczna (włącznie z koniecznością zakupu ubezpieczenia i otrzymaniem 30-dniowej wizy). I tak znaleźliśmy się w Tureckiej Republice Północnego Cypru, gdzie pędząc przez małe tureckie wioski, ale i miasto - Famagustę dotarliśmy na jedną z najpiękniejszych plaż na Cyprze - Golden Beach. Zachód słońca podziwialiśmy tego dnia już w Nikozji, gdzie spędziliśmy piękne godziny bardzo już późnego ostatniego wieczoru naszej samochodowej podróży.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z Wyspy Miłości - Cypru.
Udostępniamy też mapę z naniesionymi punktami GPS pokazującymi jak zwiedzaliśmy wyspę.
-->> Martusi podróże małe i duże
-->> Martusia